Data: 18 sierpnia 2008 godzina: 18:26 Kategoria porady, śmieszne koty, śmieszne teksty. Możesz śledzić odpowiedzi za pomocą RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz, lub ślad na swojej stronie.


Zdecydowałeś się stać opiekunem/niewolnikiem* dla nowego kota. Zanim jednak powitasz go w swoich progach, powinieneś przejść serię ćwiczeń, które pozwolą Ci lepiej przygotować się psychicznie i fizycznie na przyjęcie nowego mieszkańca i móc wczuć w sytuację, której będziesz uczestnikiem/ofiarą*.
- Weź zimnego kurczaka i rozrzuć go po dywanie, ze szczególnym uwzględnieniem trasy łóżko-łazienka, po czym po ciemku przejdź się po nim bosymi stopami.
- Połóż pułapkę na myszy w nogach łóżka tak, by za każdym razem, śpiąc, ruszyć palcem o centymetr i złapać się w nią.
- Okłacz wszystkie swoje najlepsze garnitury kocimi włosami. Ciemne garnitury jasnymi, jasne -ciemnymi. Wrzuć sobie także trochę włosów do porannej kawy.
- Poćwicz krojenie kurczaka na małe, malutkie kawałki, bo kiedy kot ukradnie Ci go z talerza, nie zabierze od razu całej piersi.
- Wywróć kosz z czystym praniem i porozrzucaj je po całej podłodze. Zostaw swoją bieliznę na podłodze w salonie, bo kot i tak ją tak zawlecze (szczególnie, kiedy przyjdą do Ciebie goście).
-Zeskocz z krzesła jak oparzony przed samym końcem ulubionego programu i poleć do telewizora, krzycząc “Nie, nie! Nie gryź kabla elektrycznego!”. Opuść końcówkę programu.
- Wysmaruj rano dywan w salonie budyniem czekoladowym i nie czyść go, dopóki nie wróćisz wieczorem z pracy.
- Porysuj blat stołu w jadalni kilka razy cienkim nożem. I tak będzie cały podrapany.
- Poćwicz przeszukiwanie każdego schowka i sprawdzanie każdego pokoju przed zamknięciem.
- Strąć wszystkie małe przedmioty z blatu kuchennego.
- Przeżuj każdą gumkę w każdym ołówku, który masz w domu.
- Weź widelec i podrzyj nim rolkę papieru toaletowego, kiedy jeszcze wisi. Zerwij kilka kawałków i rozrzuć je po łazience.
- Weź dziurkacz i podziuraw wszystkie papiery, które masz w domu.
- Weź miskę bez pokrywki i zmieszaj w niej cukierki razem z zawartością kociej kuwety. Postaw ją przed swoimi goścmi. Upewnij się, że zorientują sie oni o tym wcześniej niż Ty.
- Kup torbę kocich zabawek i wrzuć je pod lodówkę. Poćwicz wstawanie o 2 w nocy i wyławianie ich przy pomocy linijki albo kija od miotły.
- Weź puchaty kocyk, który suszył się na słońcu i owiń się nim cały. To jest to uczucie, którego doświadczysz, kiedy Twój nowy kot zaśnie Ci na kolanach.
Teraz, kiedy już zrobiłeś to wszystko (i udowodniłeś, że najwyraźniej jesteś niespełna rozumu), jesteś gotowy na przyjęcie słodkiego, futrzastego szkodnika. Gratulacje!
*niepotrzebne skreślić
Popularity: 59% [?]
Zostaw nam swój adres e-mail:
Zasubskrybuj nasz kanał rss
Nie wiesz czym jest rss? Dowiedz się!
19 sierpnia 2008 @ 11:56
Zawsze płaczę, ryczę właściwie, kiedy czytam te teksty. I to wcale nie dlatego, że są takie smutne.
Gdybym potrafiła w taki sposób opisać zachowanie tych cudownych małych barbarzyńców moje własne relacje nie byłyby takie “na serio”.
Pozdrowienia dla wszystkich domowników
26 sierpnia 2008 @ 12:59
Te teksty są super! Ja też nie potrafiłabym tego wszystkiego tak realistycznie i ciekawie opisać.
Pozdrawiam
20 września 2008 @ 09:59
8 października 2008 @ 14:15
bardzo fajnie opisane… sama mam dwa małe kotki w domu, jednak nie mogłabym tak to napisać… tak ciekawie ;P
16 grudnia 2008 @ 22:00
Ja mam 15 kocich rozrabiaków:D
17 grudnia 2008 @ 00:32
Te teksty są po prostu cudowne
Prosimy o książkę o kotach, wreszcie można się będzie popłakać ze śmiechu bez pewnej dozy zawstydzenia, że człowiek się wyśmiewa z prezydenta, czy premiera, lub innego autorytetu.
Sama mam dwie kotki, które zachowują się dokładnie tak, jakby czytały te instrukcje. Na szczęście z przerwami – może po to by uśpić moją czujność
30 grudnia 2008 @ 13:34
Albo autortekstu ”
Przygotowania na przyjęcie kota” miął kota b. któtko, albo go pamieć zawodzi, albo miał b. spokojnego kota? Zwialić wszystko TYLKO z blatu kuchennego? E tam, a z szaf regałów, etażerek, półek w łazience, kaset VHS ze stojaka, płyt HD i DVD, z trudem kupionego apaptera do czarnych płyt, ulubionego wazonika otrzymanego w I rocznicę ślubu (dość dawno, nie do odkupienia…), komórki z fotoaparatem (był taki w komórce. Był…). Należy poza tym podrapać tapety do wysokośći 1,5 m (chyba,że są i wyżej, to też należy), stale ściagać obrusy (serwety, zwłaszcza ażurowane) ze stolów, obskubać i przewrócić choinkę z tuzinem bombek i lampkami za 200 zł (diodowe), podrapać sie do krwi w 21 miejscach (to przy obcinaniu pazurów, po jednym zadrapaniu za każdy pazur i jeden głębszy RYS na koniec, za karę i żębyś nie śmiał jeszcze kiedyś)… To tez tylko ułamek przyjemności, mogę wymieć jeszcze 3 razy tle po 2 miesiącach posiadania kota, czyli reklamowanego szczęścia na 4 łapach (chyba jednak wolę wyprowadzac psa 3 razy dzienne).
24 grudnia 2009 @ 23:02
Sama jestem dumną wlascicielką trzech kotow i musze stwierdzic ze to wszystko prawda.Ba w ferworze zabawy potrafią awyrzadzic na prawde duzo szkod!Ale przciez kotom zawsze wszystko ujdzie na sucho, czyż nie ?
23 marca 2010 @ 22:26
To śmieszne.Ja bym nie zrobiła takich rzeczy w domu.
16 czerwca 2010 @ 19:09
Mam kota od pięciu lat, przyznam potrafi być szalony.
Na szczęście nie miałam problemów z poszarpaną tapetą, a rzeczy z półek nie strąca-lawiruje. Może mój to anemik?
26 maja 2011 @ 13:45
ja mam dwa kocurki od roku i na prawde b. mało szkod w domu, na cały ten okres moge wymienic jedna stłuczona miseczke, przegryziony kabel ze 2 razy, porozrzucane rzeczy podczas ginitw ale wszystko bez uszczerbku, moze to szczescie? bo kocurki sa bardzo zywe, a moze z maine coonów nie sa takie wandale jak z “dachowców” i chwała im za to!
))
21 grudnia 2011 @ 09:06
ja mam znajde kotka i wszystko z planu zrobił bez mojej ingerencji i za to go kocham
21 grudnia 2011 @ 09:10
czy obciecie pazurów nie zaszkodzi mojemu kotkowi
26 grudnia 2011 @ 02:01
Nie zaszkodzi obcięcie pazurów, nawet należy to robić co jakiś czas. Ja moim kotom obcinam raz w miesiącu. Były tego uczone od małego, więc nie stanowi to większego problemu. Jeśli jest wyjątkowo waleczny kot, to w każdym gabinecie weterynaryjnym można to zrobić. Zakazane ustawą jest całkowite usunięcie pazurków. Jest to operacja na kości i okalecza kota.
Ja mam w domu 2 swoje koty i co chwilę jakieś tymczaski bezdomne na leczeniu. Pogodziłam się już z tym, że mój dom nigdy nie będzie elegancki. Jest czysto, po remoncie, a nowe zasłony i kanapy już są nie do uratowania. Ale za to jaka satysfakcja, z każdego uratowanego życia! Koty to najcudowniejsze zwierzęta pod słońcem. Raczej przepadłam, zostanę starą panną z kotami, ale ja to robię zawodowo i z pasji. Uważam, że w każdym domu powinien być kot, oczywiście nie polecam takiej wariacji na ich punkcie. Ja łapię, leczę, oswajam, doprowadzam do ładu, a za to potrzebuję ludzi, którzy dokończą moje dzieło, czyli będą kochać i tolerować kocie wybryki do końca jego życia. Obecnie szukam domu dla 36 już gotowych kotów, w tym są kocięta, podrostki, dorosłe i stare, kalekie i zdrowe, różne kolory i płci.