Data: 27 października 2007 godzina: 02:33 Kategoria ciekawostki, śmieszne teksty. Możesz śledzić odpowiedzi za pomocą RSS 2.0. Możesz zostawić komentarz, lub ślad na swojej stronie.
Poprzednią notkę poświęciłam omówieniu symptomów ciężkiego stanu, będącego skutkiem zakochania się człowieka w kocie. Co jednak dzieje się, gdy dochodzi do długotrwałego niedoboru kociej obecności w życiu człowieka? Człowiek zapada wtedy na inna, ciężką chorobę, nazywaną fachowo niedokoceniem. Czym się ona objawia?
Człowiek szczególnie uwrażliwiony jest na jakikolwiek element koci, reagując najczęsciej depresją i ogólnym załzawianiem się.
Człowiek godzinami potrafi oglądać zdjęcia kota lub strony internetowe, poświęcone kotom
Człowiek, przyzwyczajony do harmidru wywoływanego przez kota, z uwagą nasłuchuje wszystkich dźwięków, mogących sygnalizować jego obecność.
Stan człowieka znacznie pogarsza się…
znajdując kępki kłaków kota, lub natykając sie na koci drapak lub kuwetę. Także stara, znaleziona pod łóżkiem mysz wywołuje u człowieka ataki spazmów.
Człowiek kolekcjonuje pocztówki, kalendarze, ręczniki, obrazki, zdjęcia, notatniki, plakaty, wisiorki, zeszyty, tapety z wizerunkami kotów.
Człowiek śni o kocie, woła jego imię przez sen, myśli o nim całymi dniami, pisze do niego listy i kupuje prezenty.
Stan niedokocenia jest również nieuleczalny, jeśli człowiek w porę nie otrzyma odpowiedniej dawki futrzastości. Substytuty w postaci tapety w komputerze i obwarowania się zdjęciami ukochanego kota nie przynoszą skutków w terapii.
Popularity: 10% [?]
Zostaw nam swój adres e-mail:
Zasubskrybuj nasz kanał rss
Nie wiesz czym jest rss? Dowiedz się!
3 kwietnia 2008 @ 08:25
Fajny tekst
Ja na szczęście mam 4 koty…
15 lipca 2008 @ 10:48
o boże…to było….o mnie;]
juz od 5h przegladam strony internetowe o kotachXD
8 września 2008 @ 21:30
Ja także, zawsze jak siedzę na kompie są otwarte przynajmniej trzy fora poświęcone kotom i kilka innych stron również większość o kotkach.
15 września 2008 @ 15:25
to o mnie
strasznie tęsknię za moim Szafrankiem, nie mogę o nim zapomnieć…
koty które teraz mam jakoś mi go nie potrafią zastąpić…
12 marca 2009 @ 20:35
Chemico, przykro mi:( Czy Twój Szafranek umarł?
A jeśli go kochałaś, to przecież, że nikt inny Ci go nie zastąpi, ale z czasem na pewno pokochasz nowe koty.
Ja mam dwa koty, chłopca i dziewczynkę i nie wyobrażam sobie bez nich w ogóle domu!